Jak stawiać granice bez poczucia winy?

Wiele kobiet wie, że „powinny” stawiać granice, ale kiedy przychodzi do działania, pojawia się blokada. Zamiast spokoju pojawia się napięcie, lęk i poczucie winy.

Dlaczego tak się dzieje?

Bo dla wielu osób granice były kiedyś równoznaczne z odrzuceniem, konfliktem albo utratą bliskości. Jeśli w przeszłości za mówienie „nie” była kara, chłód emocjonalny lub wycofanie drugiej osoby, podświadomość uczy się, że lepiej się dostosować.

I ten wzorzec zostaje na lata.

Dlaczego czujesz winę, gdy stawiasz granice?

Poczucie winy nie zawsze oznacza, że robisz coś złego. Bardzo często oznacza tylko tyle, że robisz coś nowego.

Jeśli przez lata Twoją strategią było:

  • zadowalanie innych

  • unikanie konfliktu

  • branie odpowiedzialności za emocje innych

to każda zmiana będzie początkowo wyglądała jak „zagrożenie” dla relacji.

Jak zacząć stawiać granice w praktyce?

Nie zaczynaj od dużych zmian. Zacznij od obserwacji.

1. Zauważ moment, w którym się zgadzasz mimo siebie

Zatrzymaj się i sprawdź: czy robię to z wyboru, czy z automatu?

2. Naucz się prostego „nie” bez tłumaczenia się

Granica nie wymaga długiego uzasadnienia. Im więcej tłumaczenia, tym więcej miejsca na przekroczenie jej.

3. Obserwuj ciało

Napięcie w brzuchu, klatce piersiowej czy gardle często pojawia się wcześniej niż myśl „powinnam się zgodzić”.

Co się zmienia, kiedy zaczynasz stawiać granice?

Na początku może pojawić się dyskomfort. To normalne. Stare schematy nie znikają natychmiast.

Ale z czasem:

  • relacje zaczynają się porządkować

  • pojawiają się zdrowsze reakcje innych

  • Ty odzyskujesz poczucie wpływu na swoje życie.

Granice nie oddalają ludzi. One pokazują, kto potrafi być z Tobą naprawdę, a kto był tylko wtedy, kiedy było wygodnie.

Jeśli ten temat jest Ci bliski, to znak, że Twoje granice już próbują się w Tobie obudzić.

Hej! Mam na imię Anna i od wielu lat zajmuję się pracą z kobietami, które czują, że w ich życiu powtarzają się te same schematy - szczególnie w relacjach, emocjach i poczuciu własnej wartości.

Nie wierzę w przypadkowe trudności. Wierzę w sygnały, które pokazują, że coś w nas domaga się zauważenia i zmiany.

W mojej pracy łączę różne podejścia terapeutyczne i rozwojowe, między innymi ustawienia systemowe, hipnoterapię, psychobiologię oraz pracę z podświadomością. Każdą osobę traktuję indywidualnie, bo każda historia jest inna.

Na co dzień mieszkam w Nottingham, gdzie prowadzę sesje zarówno stacjonarne, jak i online. Wspieram kobiety w procesie lepszego rozumienia siebie, swoich reakcji i emocji, które często działają „automatycznie”.

Poza pracą jestem mamą dorosłej córki, żyję w stabilnym związku i otaczam się naturą, książkami i spokojem, który pomaga mi zachować równowagę w tym, co robię zawodowo.

Jeśli jesteś tutaj, być może coś w Tobie już wie, że chcesz coś zmienić. I to wystarczy, żeby zacząć.

Pobierz mini ebooka za darmo

Sprawdź

Aktualizuj preferencje plików cookie